Słupski nieznajomy

13 kwietnia 2014 at 23:00

Choć w 2015 roku skończę 90 lat, nieskromnie powiem, że nie straciłem nic z młodzieńczego uroku i energii. Nadal z tym samym wigorem wyruszam na wyprawy poza mury rodzinnego miasta. Niezmiennie towarzyszy mi czerwony beret, laska i ulubiony pleśniowy ser, na wypadek głodu.