Ziemniaka podróże małe i duże

8 marca 2014 at 23:00

Słońce unosiło się coraz wyżej i coraz mocniej dawało we znaki załodze, która w pośpiechu ładowała na karakę ostatnie skrzynie. Tymczasem pod pokładem…
– Nie chcesz popatrzeć? Przy oknie starczy miejsca dla nas dwóch – proponował Taten.
– Zaczynam wątpić, czy to był dobry pomysł, by pchać się na ten wózek – odpowiedział zaniepokojony Gromper. – Przywieźli nas na jakiś statek, wsadzili do ciemnego, zatłoczonego pomieszczenia…
– A co myślałeś? Że zawiozą nas wózkiem na lepiej nasłonecznioną stronę wzgórza? Przecież proponując ci podróż nie miałem na myśli przejażdżki po okolicy, lecz prawdziwą wyprawę w dalekie, nieznane…- rozmarzył się spragniony przygód bohater.
-Ale mi tu było całkiem dobrze. Może jeszcze wrócę – Gromper zapalił się do tej myśli i niezwłocznie podjął próbę wyswobodzenia się.