Dzień naleśnika – Pancakes Tuesday

19 września 2013 at 23:00

Pomysł na dzień naleśnika zrodził się z jednej strony z chęci uczczenia końca karnawału, z drugiej zaś najedzenia się do syta przed postem. Ponieważ w XV wieku, a tak daleko sięga historia dnia naleśnika, składniki konieczne do przygotowania naleśników były raczej towarem luksusowym, naleśniki trafiły na listę potraw, których nie spożywa się przy byle okazji, a już na pewno nie w czasie postu. Tym samym naleśnik, tak jak u nas pączki, faworki i inne rarytasy, nadawał się idealnie do świętowania. Co więcej, we wtorek przed Środą Popielcową (u nas to Ostatki, w krajach anglojęzycznych Shrove Tuesday), usuwano ze spiżarni składniki, których nie przystało mieć w czasie postu. Jaja, masło czy cukier zużywano właśnie wyrabiając naleśniki.

Z Dniem Naleśnika  związany jest wyścig z naleśnikami, tzw. Pancake Race. Najbardziej znany odbywa się w Olney. Uczestniczą w nim dorosłe mieszkanki miasta. Obowiązkowy strój to fartuszek i chustka na głowie, a w dłoni oczywiście patelnia. Dlaczego? Ponieważ wg legendy gospodyni z Olney była tak zajęta smażeniem naleśników, że nie zauważyła, kiedy zapadł zmrok. Z upływu czasu zdała sobie sprawę dopiero słysząc kościelne dzwony, które wzywały na nabożeństwo. W jednej chwili wybiegła do kościoła ubrana w fartuch i niosąc patelnię pełną naleśników.

Do dziś meta wyścigu znajduje się w kościele, gdzie na naleśnika czeka dzwonnik. Uczestniczki podczas biegu, który odbywa się na odcinku o długości 415 jardów,  muszą podrzucić naleśnik co najmniej trzy razy tak, by wykonał obrót w powietrzu.

naleśniki-pancakes