Moda na tablety

6 stycznia 2014 at 23:00

zatem u nas też tablet, tyle że made in Scotland 😉

Parafrazując jednego ze związanych ze Szkocją blogerów : Daj go swoim przyjaciołom – nawet jeśli nie byli oni twoimi przyjaciółmi dotychczas, teraz staną się nimi na pewno.
Jeśli ktoś myśli, że znajdzie tu instrukcję, jak w cudowny sposób stać się posiadaczem tylu tabletów, by bez wahania można było nimi obdarować znajomych, niestety się rozczaruje.
Bynajmniej nie chodzi o rozdawanie komputerów, a bohatera tego wpisu poza nazwą, nic nie łączy z popularnym urządzeniem przenośnym (chyba że ktoś zajada się tabletem przy tablecie 😉 )

Tablet to Szkocki przysmak, przypominający w smaku krówki czy amerykański fudge, jednak bardziej twardy i kruchy. Bardzo słodki smakołyk, początkowo otrzymywany był z cukru i śmietany. Ponieważ taka mikstura łatwo ulega przypaleniu podczas podgrzewania, z czasem zastąpiono śmietanę mlekiem kondensowanym i masłem. Spotkać można również tablety z dodatkiem aromatu waniliowego, pomarańczowego czy imbirowego.
Wszystkie składniki podgrzewa się i gotuje bardzo ostrożnie do uzyskania jednolitej masy, a następnie wylewa do dużej, płaskiej formy (blaszki) i odstawia na jakiś czas, pozwalając by cukier skrystalizował. Gdy masa całkowicie stężeje i ostygnie, można ją pokroić na małe kostki.

Dlaczego tablet?
Najstarsza drukowana wzmianka wg Oxford English Dictionary pochodzi z 1736 r.
Ten sam słownik sugeruje, że nazwa mogła zostać zapożyczona spośród terminów medycznych, gdyż od połowy XVI w. nazywano tak ( tablet, tablett, tablette, tabelet, tabillet, tabletce) lekarstwa w formie małych dysków lub rombów.

Dla nas żyjących pośród tabletów bardziej naturalne będzie zapewne skojarzenie nazwy deseru z tym, jak wygląda on w czasie przygotowywanie, a dokładnie w momencie, gdy stygnie i krystalizuje na płaskiej powierzchni. Nie jest to błąd, ponieważ inne znaczenia słowa tablet, poza wspomnianym powyżej, to: tabliczka, mała płyta, płaski kawałek drewna pokrytego woskiem i służący do pisania i malowania.

Aby uraczyć przyjaciół szkockim deserem i sprawić im przyjemność, nie potrzeba ani wiele czasu, ani pieniędzy. Chcąc uszczęśliwić bliskich słodkim tabletem warto jednak zwrócić uwagę, czy ktoś przypadkiem nie jest na poświątecznej diecie 😉

Bibliografia