Flapjack – jak naleśniki czy owsiane batoniki ?

18 listopada 2013 at 23:00

„Po grze w Acid Drinkers czujemy się jak naleśniki” tłumaczył kiedyś wybór nazwy Flapjack dla nowej kapeli Maciej „Ślimak” Starosta, perkusista. Nazwa Flapjack brzmi na tyle oryginalnie i trashowo, że jakoś nigdy mi nie przeszkadzało, że to naleśnik 😉

Choć zdecydowanie bardziej znane jest określenie „pancake”, to w Stanach Zjednoczonych faktycznie obie nazwy często stosowane są zamiennie. Flap- w tym przypadku oznacza podrzucany czy przewracany, – jack to natomiast bliżej nie określone słowo, sugerujące różnorodność, wybór składników.
Ciekawą odmianą, nieco różniącą się od amerykańskich pancakes, jest „49er flapjack”, którego historia sięga czasów gorączki złota w Klondike w 1898r. Jest to placek  patelni przygotowywany na zakwasie. Ponieważ jedzenia wówczas było jak na lekarstwo, bardzo ważnym stało się troskliwe przechowywanie zakwasu, tak by nadawał się do sporządzenia posiłku następnego dnia. Radzono sobie w różny sposób: naczynie z zakwasem chowano pod koszulę, by ogrzewało się w cieple ludzkiego ciała, czy zabierano do śpiwora na noc. Wszystko, by utrzymać przy życiu cenne drożdże. Na Alasce poszukiwacze złota z naczyniem przywiązanym na plecach szybko zyskali przydomek „ alaskańskie zakwasy”. Przed wyruszeniem na wykopy przyrządzali oni nie chleb lecz właśnie ciepłego flapjacka z patelni.

Jednak flapjack to nie tylko naleśnik. W Wielkiej Brytanii i Irlandii po pojęciem tym kryje się batonik, którego głównym składnikiem są płatki owsiane, masło i brązowy cukier  ( znany także jako muesli bar, cereal bar czy granola bar). Choć oryginalnie (wg Oxford English Dictionary) oznaczała płaską tartę lub ciasto z patelni, w latach 30-tych minionego wieku nazwą flapjack zaczęto odnosić do ciastek owsianych i tak pozostało.
W Wielkiej Brytanii owsiane flapjacki są bardzo popularne, zarówno jako deser przygotowywany w domu, jak i wśród słodyczy na półkach sklepowych.  Można spotkać batoniki z dodatkiem czekolady, suszonych owoców, orzechów czy jogurtu. Propagowane jako tanie, a przede wszystkim zdrowe, gdyż zawierają dużo żelaza, cynku i witaminy B, szybko rozpowszechniły się na kontynencie.  Może są to jedne ze zdrowszych słodyczy, o ile można w ogóle mówić o zdrowych słodyczach 😉 Z pewnością są popularne na blogach kulinarnych i dziś pewnie więcej osób kojarzy słowo flapjack z owsianym batonikiem, niż zespołem metalowym.

Czy owe zdrowe batoniki były znane w Polsce, gdy kapela powstawała? A może muzycy nie mieliby nic przeciwko, by kojarzyć ich z owsianym ciastkiem? Flapjack nadal brzmi wystarczająco dobrze,  a czy po grze w AD nie można się czasem poczuć się nie tylko jak naleśnik ale i  owsiane misz-masz … 😉 Odpowiedzieć mogą jedynie muzycy Flapjacka.

Bibliografia